niedziela, 11 maja 2014

FlosLek, Żel ze świetlikiem lekarskim i aloesem do powiek i pod oczy

Witajcie!

Po dosyć długiej nieobecności, wracam do Was pełna wigoru i energii do dalszego działania! Mam teraz więcej wolnego czasu, dlatego postaram się to wykorzystać i nadrobić wszystkie zaległości na blogu.

Dziś pragnę przedstawić Wam mojego ulubieńca do pielęgnacji okolic oczu z firmy FlosLek, Żel ze świetlikiem lekarskim i aloesem

Kupiłam go jakiś czas temu w drogerii Hebe, wówczas był na promocji i zapłaciłam za niego ok.6 zł. Cena standardowa to ok.8 zł/10g.


Z racji tego, że dużo ćwiczę i nie uzupełniam adekwatnej objętości wody (cały czas pracuję nad tym, jednak to nie jest takie proste jakby się wydawało :]) moja skóra wokół oczu zbuntowała się. Pojawiły się na niej takie białe (widoczne z bardzo małej odległości) małe krosteczki. Dodatkowo czułam, że skóra w tym miejscu po prostu błaga mnie o dodatkowe nawilżenie (krem stosowany na cała twarz nie wystarczał) i jest podrażniona. 
W końcu postanowiłam zakupić jakiś krem pod oczy. Jako, że ten z Rival de Loop się u mnie zupełnie nie sprawdził, traf padł na FlosLek.

Żel zamknięty jest w małym polimerowym słoiczku... moim zdaniem nie jest to rewelacyjne rozwiązanie, ponieważ chcąc wydobyć produkt musimy wsadzić do środka naszego palucha, a co za tym idzie przenosimy zarazki do opakowania. 

Od producenta:


Tak jak zaleca producent nanosiłam niewielką ilość żelu i puszkiem serdecznego palca rozprowadzałam go po dolnej i górnej powiece. Produkt stosowałam przez dwa miesiące, codziennie, dwa razy dnia (rano i wieczorem). Ulgę poczułam już po pierwszym użyciu! Z dnia na dzień skóra wokół oczu stawała się delikatniejsza i jaśniejsza, jednak mógłby bardziej nawilżać. Jego właściwości nawilżające w skali od 1 do 5 oceniam na 3,5. Widoczne z bliska małe białe krosteczki zniknęły, a efekty nieprzespanej nocy tzw. "worki" po zastosowaniu tego preparatu również zostały redukowane. Nie przechowywałam owego produktu w lodówce, ale mimo to uczucie przyjemnego chłodzenia było odczuwalne.  

Konsystencja i skład:


Żel można porównać do gęstego kisielu. Bardzo łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Nie uczula, nie podrażnia i jest bardzo wydajny (był ze mną ponad dwa miesiące). Wieczorem zazwyczaj nakładałam go troszkę więcej i niestety rano budziłam się z zaschniętą "skorupką" w kąciku oka. Kosmetyk praktycznie nie pachnie. Jest wyczuwalny tylko taki delikatny, apteczny zapach.

Kolejną dobrą stroną tego kosmetyku jest skład


Na pierwszym miejscu mamy wodę, a już na trzecim występuje
 Aloe Arborescens Leaf Extract- ekstrakt z aloesu drzewiastego, który łagodzi ból w przypadku naruszenia struktury skóry.
Euphrasia Officinalis Extract-ekstrakt ze świetlika lekarskiego, substancja przeciwzapalna, przynosi ulgę i ukojenie.
Panthenol- prowitamina B5, substancja nawilżająca, przeciwzapalna, przyspiesza proces regeneracji naskórka, nadaje skórze uczucie gładkości. 
Chamomilla Recutita Flower Extract- substancja zapobiegająca stanom zapalnym skóry, łagodzi podrażnienia.
Bisabolol- naturalny składnik rumianku o bardzo silnych właściwościach kojących, łagodzących i przeciwzapalnych. łagodzi podrażnienia skóry, zapobiega zaczerwienieniom.
Glucose- glukoza, wykazuje działanie nawilżające.
Salvia Officinalis Leaf Extract- ekstrakt z szałwii, działa przeciwzapalnie.
Althaea Officinalis Root Extract- ekstrakt z korzenia prawoślazu, łagodzi podrażnienia, regeneruje naskórek, nawilża i działa przeciwzapalnie.
Allantoin- alatonina, substancja przeciwzapalna, łagodzi podrażnienia, wspomaga proces regeneracji naskórka.

Nie jest to kosmetyk naturalny, dlatego w składzie oprócz ekstraktów itd. znajdziemy również:
 Propylene Glycol, Butylene Glycol- substancje hydrofilowe. Przenikają przez warstwę rogową naskórka i ułatwiają transport innych substancji wgłąb skóry.
Triethanolamine-regulator pH.
Carbomer- zagęstnik.
Imidazolidinyl Urea, Methylparaben- konserwanty.


Reasumując kosmetyk działa dobrze. Dodatkowo jest niedrogi i znajdziemy go również w aptekach :). 
Polecam go osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z kosmetykami do pielęgnacji okolic oczu lub osobom, których skóra nie wymaga dużego nawilżenia. 
Ocena: 4/5.

Używałyście go?? Co o nim sądzicie?

Ciniax03

12 komentarzy:

  1. Bardzo fajny ten kremik, przydałby mi się i pewnie byłby lepszy niż ta feralna pianka z aloesem z TBS. Trochę się zraziłam nią do aloesowych produktów i chciałabym to zmienić. Poszukam tego kremiku :)
    A tamten żel z Isany już wyrzuciłam aby mnie nie kusił i myję się teraz szamponem B
    abydream ;)
    Bardzo fajny blog Kochana dodaję Cię do listy obserwowanych jeśli można :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam go ale niestety teraz, albo moje oczy się przyzwyczaiły albo po prostu potrzebuję czegoś mocniejszego:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię ten żel, łagodzi i przynosi ulgę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Używam go już od roku i nie wyobrażam sobie bez niego życia. Eliminuje moje ochydne wory pod oczami, których długo nie umiałam się pozbyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam okazji używać :)

    http://vogueholiczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, że już jesteś :) Mi bardzo Ciebie było brak... Mam nadzieję, że nie planujesz Kochana dłuższych takich przerw. Ja na razie nie mam czasu na nic. Jak się tylko ogarnę troszkę to się odezwę!! Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Też niedawno nabyłam ten krem! Jestem w fazie testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam tyle dobrego na jego temat i nie wiem na co czekam :)
    Przydatny post, ciekawy blog i dołączam się do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz testuję wersję z zielona herbatą, działa podobnie jak ten z aloesem, jednak coś wiecej na jego temat powiem za jakis czas :).
      Polecam :)

      Usuń
  9. Po składzie widzę, że substancje rakotwórcze w kosmetykach są w modzie i nikomu nie przeszkadzają. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię ten żel z Flosleku, na razie nie potrzebuję nic na zmarszczki, ten żel jest świetny do młodej skóry wokół oczu!

    OdpowiedzUsuń

Zastrzegam sobie wszelkie prawa dotyczące moich wpisów
oraz nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i zamieszczanie bez mojej zgody.