piątek, 13 września 2013

Zbawienie dla moich ust

Cześć Wam!

Zaczął się nowy rok szkolny, a co za tym idzie wczesne wstawanie i w moim przypadku pędzenie z prędkością światła na busa :p. Z domu wychodzę o 6:20. Temperatura na dworze o tej godzinie nie rozpieszcza... Wychodząc z ciepluchnego domu na rześkie i chłodne powietrze wystawiam swoje usta na nie lada wyzwanie. Taka różnica temperatury w ogóle im nie służy (nie tylko im ale całemu mojemu organizmowi-jestem przeziębiona;/).

Oczywiście stosowałam na nie pomadę ochronną (Nivea mleko i miód) ale niestety zawiodła na całej linii;/. Były wysuszone, "spieczone"- cała górna warga była czerwona...  I oto nagle przypomniałam sobie, że przecież posiadam coś takiego jak Maść ochronna z witaminą A


Okazała się być zbawieniem dla moich ust :). Dwie aplikacje zupełnie wystarczyły, by z powrotem były gładkie, nawilżone i zdrowe:).
Od tamtej pory używam jej każdego ranka przed wyjściem na zewnątrz.

Maść dostaniemy w każdej aptece za +/- 3 zł bez recepty. 

Możemy ją stosować nie tylko na usta ale także na zaczerwienienia koło noska, gdy mamy problem z tzw. zimnem lub po prostu kiedy mamy przesuszony jakiś punkt na twarzy oraz jak sama nazwa wskazuje w celach ochrnony np przed zimnem. Nie polecam stosowania jej na całą twarz, ponieważ zawiera w składzie wazelinę, która jest komedogenna.  

Skład: Substancja czynna: Witamina A 800j.m./g; Substancje pomocnicze: wazelina biała, Palsgaard 0291, aromat cytrynowy, woda oczyszczona.

Witamina A- jedna z witamin młodości, opóźnia proces starzenia się skóry oraz wspomaga odbudowę naskórka.

Dawkowanie i sposób podawania: Stosować miejscowo. 1 do 2 razy na dobę smarować maścią chorobowo zmienioną powierzchnię skóry. W stanach ostrych maść można stosować kilka razy na dobę. Ochronnie nałożyć cienką warstwę maści na powierzchnię skóry narażoną na działanie szkodliwych warunków atmosferycznych. Przechowywać w miejscu niewidocznym i niedostępnym dla dzieci. 

Jednym słowem mój ulubieniec. Prosty skład, niska cena, a czyni takie cuda.
 Polecam wszystkim na ten jesienny i zimowy czas:). Na pewno się nie zawiedziecie :).

Pozdrawiam i życzę udanego weekendu 

Justyna

12 komentarzy:

  1. Świetne odkrycie!!Nie słyszałam o niej, ale muszę przyznać,że mnie zachęciłaś do zakupu^^

    OdpowiedzUsuń
  2. może kiedyś się przyda ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. stosowąłam ją:) jest tania, wydajna i super się sprawdza;)

    OdpowiedzUsuń
  4. też ją stosowałam jak miałam nawracające pękanie ust i kącików - pomogła:)

    OdpowiedzUsuń
  5. o mam ją jest super chyba druga maść po Pentacremie do której wracam fajnie się sprawdza przy poparzeniach słonecznych jak i po solarium:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli chodzi o suche usta to polecam zrobić peeling miodowy ( wmieszać miód z niedużą ilością cukru)najlepiej wieczorem i nałożyć grubą warstwę balsamu do ust lub witaminę A rano usta powinny być jak marzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja polecam pomadkę ochronną z neutrogeny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny specyfik również na suche dłonie, w pewnej książce czytałam że ta maść w kombinacji z odpowiednią pielęgnacją pomaga na porost włosów:) ten sposób jej wykorzystania postaram się kiedyś opisać u siebie:) dzięki za przypomnienie i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetna maść u mnie również działa cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. zawsze mam ją w torebce :) zapraszam do mnie http://czarna-morenita.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Zastrzegam sobie wszelkie prawa dotyczące moich wpisów
oraz nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i zamieszczanie bez mojej zgody.